Dotkliwe skutki powodzi są nam wszystkim dobrze znane. Zalane grunty uprawowe, drogi, mosty, oczyszczalnie ścieków, ewakuacja ludzi, ogromne straty materialne. To tylko niektóre, bardziej znaczące, konsekwencje braku zarządzania zasobami wodnymi i przygotowania na atak niebezpiecznego żywiołu, który cyklicznie sieje spustoszenie w wielu krajach. Przekonaliśmy się o tym dotkliwie w 1997 roku, kiedy południowa i zachodnia część Polski została zniszczona przez „powódź tysiąclecia”. Czy można precyzyjnie określić przyczyny powodzi i jak ograniczyć ich skutki?

Przyczyny – czy można zapobiegać powodziom?

O ile nie jesteśmy w stanie wygrać z naturą i zapobiec ulewnym deszczom, to możemy zadbać systemowo o odwodnienie aglomeracji i diagnozowanie najważniejszych jego elementów. Lokalna strategia, zaktualizowana po akceptacji nowego Prawa Wodnego, powinna objąć rozpoznanie opadów i stałe kontrole obwałowań cieków, których awarie są najczęstszymi przyczynami powodzi, szczególnie podczas wezbrań, a także prawidłową eksploatację i utrzymanie urządzeń. Ponadto powinniśmy mieć szeroki pogląd i rejestrację zjawisk lokalnych związanych z powodzią – przede wszystkim dotyczy to obszarów cyklicznie zalewanych, stwierdzonych podtopień, zalań piwnic oraz miejsc, których osuszanie po gwałtownych deszczach trwa długo. Niestety wiele istniejących urządzeń, w tym zbiorników, nie spełnia należycie funkcji retencyjnych i przeciwpowodziowych. Duże są potrzeby w zakresie ich wykorzystania i optymalnego zarządzania.

Problem narasta, gdy miasto jest zlokalizowane w dolinach rzek górskich, a tereny zalewowe są użytkowane przez człowieka, wtedy każde opóźnienie spływów jest pożądane. Wiele razy po coraz bardziej gwałtownych deszczach dochodzi obecnie do istotnych szkód środowiskowych, a także społeczno-ekonomicznych, w tym powodzi, które przyczyniają się do śmierci ludzi. „Powódź tysiąclecia” spowodowała śmierć 114 osób, 56 w samej Polsce – wtedy obfite opady deszczu utrzymywały się nieprzerwanie przez długi okres czasu – w takich przypadkach zbiorniki retencyjne mogą wyłącznie minimalizować straty i skutki zjawiska.

Częste występowanie powodzi jest stymulowane przez niewłaściwe utrzymanie i eksploatację systemów melioracyjnych, które stanowią istotny element odwodnienia miasta. Dlatego tak ważne jest zadbanie o elementy systemu, takie jak zastawki, urządzenia regulujące odpływ wody czy zwiększenie retencji powierzchniowej i gruntowej.

Podsumowując, do największych przyczyn powodzi można zaliczyć: zmiany klimatyczne, utratę naturalnej retencji, wieloletnie zaniedbania w utrzymaniu systemów, niski budżet na działania zapobiegawcze (na zarządzaniu zasobami wodnymi nie warto oszczędzać) oraz zasiedlanie coraz bardziej trudnych terenów, w tym zalewowych.

Lepiej zapobiegać niż leczyć

Strategie ograniczenia skutków powodzi powinny być elastyczne, w zależności od rodzaju terenu i uwarunkowań lokalnych, a ich ważnym celem jest zmniejszenie zagrożenia ludzi i ich dobytku. W niektórych krajach, np. USA czy Kanadzie, z racji wymagających warunków pogodowych konieczne jest stosowanie kilku wariantów. Uzależnione są one od ostatecznego wyboru zagospodarowania przestrzeni.
Najistotniejsze w przypadku odwodnienia miasta jest globalne spojrzenie i wizja zarządzania wodami opadowymi, połączona z aktualną oceną systemu. Niezbędny jest wyspecjalizowany operator systemu lub jego elementów, a także środki konieczne dla jego eksploatacji. Po wprowadzeniu nowego Prawa Wodnego ocena taka powinna zostać przeprowadzona najlepiej wielowątkowo przez wyspecjalizowaną firmę, która systemowo uwzględni aspekty lokalne i perspektywicznie utratę retencji.